Leben in der Schweiz
Powrót do rozmów

Kierowca ciężarówki z Serbii prowadzący małą firmę transportową w Wohlen

Aarau👨‍👩‍👧‍👦 Para + 2 dzieci

O moim życiu w Szwajcarii

Mam na imię Dragan Petrović, mam 42 lata i pochodzę z okolic Nowego Sadu. W Szwajcarii mieszkam od dwunastu lat, a od ośmiu lat w Wohlen w kantonie Aargau. Mieszkam z żoną Mileną oraz dwojgiem dzieci: Luka ma 12 lat, a Sara 7. Oboje z żoną mamy pozwolenie C.

Zaczynałem jako zwykły kierowca w większej firmie transportowej. Jeździłem po Szwajcarii, Niemczech, Francji, Austrii i północnych Włoszech. Cztery lata temu założyłem DP Transport GmbH i kupiłem na firmę używaną ciężarówkę Volvo FH. Nadal sam siedzę za kierownicą, więc nie czuję się biznesmenem w garniturze. Tyle że oprócz jazdy odpowiadam teraz również za zlecenia, leasing, paliwo, ubezpieczenia, rozliczenia i sytuacje, w których ciężarówka nagle przestaje zarabiać.

Na wspólne konto rodzinne wypłacam sobie stałą pensję. Przychód firmy nie jest naszym prywatnym dochodem. Na osobnym firmowym subkoncie w Raiffeisen odkładam co miesiąc pieniądze na serwis, opony i większe naprawy ciężarówki. To dla mnie ważna zasada, ponieważ jedna awaria może kosztować więcej niż kilka miesięcznych pensji.

Milena pracuje na pół etatu w stołówce szkolnej. Jej praca daje nam drugi, stabilny dochód i pozwala jej dopasować godziny do planu dzieci. Nie żyjemy luksusowo, ale mamy czteropokojowe mieszkanie, prywatnego Opla Astrę Kombi i regularnie odwiedzamy rodzinę w Serbii. Największym kosztem tej pracy nie jest dla mnie paliwo, tylko czas poza domem.

Typ rodziny 👨‍👩‍👧‍👦 Para + 2 dzieci
Lokalizacja Aarau
Koszty życia (miesięcznie) 7 475 CHF
Oszczędności 775 CHF

Zarobki (miesięcznie)

Dragan – kierowca i pracownik DP Transport GmbH

Brutto
6 850 CHF
Netto
5 974 CHF
13. pensja
Tak
Pensum
100%
Szczegółowe składniki wynagrodzenia
Szczegółowe składniki wynagrodzenia
Składnik CHF / miesiąc CHF / rok Notatki
Pensja podstawowa Dragana 6 400 CHF 76 800 CHF Wypłacam sobie stałą pensję z własnej GmbH. Nie przelewam na konto rodzinne całego przychodu firmy.
Zasiłki rodzinne na dwoje dzieci 450 CHF 5 400 CHF Otrzymuję po 225 na Lukę i Sarę. Te pieniądze traktujemy jako część budżetu dzieci.
Suma brutto 6 850 CHF 82 200 CHF
Trzynasta pensja Dragana 6 400 CHF Trzynastą pensję wypłacam tylko wtedy, gdy firma ma wystarczającą płynność. W profilu zakładam, że działalność jest stabilna i wypłata następuje pod koniec roku.
Roczna suma brutto 88 600 CHF
Miesięczne odliczenia i opłaty
Miesięczne odliczenia i opłaty
Pozycja % brutto CHF / miesiąc Notatki
AHV, IV i EO 5,3% − 339 CHF Składki są naliczane od mojej pensji podstawowej, a nie od zasiłków rodzinnych.
ALV – ubezpieczenie od bezrobocia 1,1% − 70 CHF Płacę składkę jak zwykły pracownik własnej spółki.
NBU – wypadki poza pracą 1,2% − 77 CHF Moja praca wiąże się z długimi trasami i fizycznym zabezpieczaniem ładunku, dlatego mam pełne ubezpieczenie wypadkowe.
BVG – drugi filar − 390 CHF Firma odprowadza składki do drugiego filaru, a moja część jest potrącana z pensji.
Suma odliczeń 7,6% − 876 CHF
Wynagrodzenie netto 5 974 CHF

Milena – pracownica stołówki szkolnej, 50%

Brutto
2 550 CHF
Netto
2 277 CHF
13. pensja
Tak
Pensum
50%
Szczegółowe składniki wynagrodzenia
Szczegółowe składniki wynagrodzenia
Składnik CHF / miesiąc CHF / rok Notatki
Pensja Mileny 2 550 CHF 30 600 CHF Moja żona pracuje na pół etatu. Jej godziny są w dużej części dopasowane do szkolnego planu dzieci.
Suma brutto 2 550 CHF 30 600 CHF
Trzynasta pensja Mileny 2 550 CHF Jej pracodawca wypłaca trzynastą pensję oddzielnie pod koniec roku.
Roczna suma brutto 33 150 CHF
Miesięczne odliczenia i opłaty
Miesięczne odliczenia i opłaty
Pozycja % brutto CHF / miesiąc Notatki
AHV, IV i EO 5,3% − 135 CHF Składka jest potrącana z pensji Mileny.
ALV – ubezpieczenie od bezrobocia 1,1% − 28 CHF Milena jest objęta ubezpieczeniem od bezrobocia mimo pracy na część etatu.
NBU – wypadki poza pracą 0,6% − 15 CHF Pracuje więcej niż osiem godzin tygodniowo, dlatego pracodawca obejmuje ją ubezpieczeniem wypadkowym.
BVG – drugi filar − 95 CHF Przy częściowym etacie składka jest niższa, ale Milena nadal odkłada środki w drugim filarze.
Suma odliczeń 7,0% − 274 CHF
Wynagrodzenie netto 2 277 CHF

Firma i ciężarówka

DP Transport GmbH

Pojazd
Volvo FH 460, rok 2020
Kierowca
Jeżdżę sam
Główne trasy
CH, DE, FR, AT i północne Włochy
Własność
Ciężarówka należy do spółki

Rezerwa firmowa

Miesięczna wpłata
Około 1200
Cel
Serwis, opony i większe naprawy
Źródło
Przychód DP Transport GmbH
Ważne
Nie jest to prywatna oszczędność rodziny

Ryzyko

Awaria
Koszt naprawy i brak przychodu
Płatności klientów
Mogą przychodzić z opóźnieniem
Paliwo i opłaty
Muszę je finansować na bieżąco
Zasada
Najpierw płynność firmy, potem dodatkowa wypłata

Podsumowanie budżetu

Łączne netto
8 250 CHF
Koszty życia (miesięcznie)
−7 475 CHF
Oszczędności 9% dochodu netto
775 CHF

Koszty życia (miesięcznie)

Suma 7 475 CHF miesięcznie
Udział kategorii w kosztach miesięcznych. Te same dane znajdują się w tabeli poniżej.
Koszty miesięczne według kategorii
Kategoria Kwota Udział
Czynsz za mieszkanie Wynajmujemy mieszkanie 4,5-pokojowe o powierzchni około 92 m² w Wohlen. Mamy trzy sypialnie, więc dzieci nie muszą dzielić jednego pokoju. 2 100 CHF 28%
Zakupy spożywcze i domowe Gotujemy prawie codziennie. Kupujemy mięso, warzywa, nabiał, rzeczy do szkoły i środki czystości. Część produktów bałkańskich kupujemy w sklepach serbskich lub chorwackich. 1 150 CHF 15%
Ubezpieczenie zdrowotne całej rodziny Płacimy cztery osobne składki Helsany. Ja mam franczyzę 2500, Milena 500, a dzieci franczyzę 0. Dla dorosłych nie mamy ochrony wypadkowej w kasie chorych, ponieważ oboje pracujemy i jesteśmy ubezpieczeni od wypadków przez pracodawców. 1 085 CHF 15%
Podatek Mamy pozwolenia C, dlatego podatek nie jest potrącany z wypłaty. Co miesiąc przelewam 650 na osobne konto podatkowe i później płacimy z niego raty. 650 CHF 9%
Stołówka szkolna i opieka po lekcjach Nie korzystamy z pełnej opieki każdego dnia. Płacimy głównie za wybrane obiady i kilka popołudni, kiedy mój powrót z trasy nie pokrywa się z pracą Mileny. 250 CHF 3%
Rodzinny fundusz awaryjny To nasza prywatna rezerwa na leczenie, utratę dochodu, naprawę Opla albo pilny wyjazd do Serbii. Nie używam jej do napraw ciężarówki firmowej. 250 CHF 3%
Opłaty dodatkowe i ogrzewanie Odkładam stałą kwotę na ogrzewanie, wodę i koszty budynku. Przy rocznym rozliczeniu może pojawić się dopłata albo niewielki zwrot. 240 CHF 3%
Paliwo do prywatnego Opla Opel służy głównie Milenie do pracy, zakupów i wożenia dzieci. Ja podczas tras korzystam z ciężarówki firmowej, ale nie używam jej prywatnie jak rodzinnego samochodu. 220 CHF 3%
Trzeci filar Dragana Wpłacam regularnie, ale nie maksymalną kwotę. Prowadzenie małej firmy już samo w sobie wymaga dużej rezerwy. 200 CHF 3%
Ubrania i obuwie Dzieci szybko wyrastają z ubrań. Ja potrzebuję solidnego obuwia i odzieży na różne warunki podczas tras. 180 CHF 3%
Restauracje i rodzinne wyjścia Nie chodzimy regularnie do drogich restauracji. Czasami jemy pizzę, jedziemy na basen albo organizujemy wycieczkę. 180 CHF 2%
Wyjazdy do Serbii Odkładamy na paliwo, nocleg po drodze i wydatki podczas dwóch większych rodzinnych wyjazdów w roku. 150 CHF 2%
Sport i zajęcia dzieci Luka trenuje piłkę nożną, a Sara chodzi na zajęcia taneczne. Do składek dochodzą stroje, buty i okazjonalne wyjazdy. 120 CHF 2%
Prąd Rachunki nie przychodzą co miesiąc, dlatego odkładam uśrednioną kwotę. 100 CHF 1%
Serwis i naprawy prywatnego Opla Samochód ma już dziesięć lat, więc co miesiąc odkładam na przegląd, opony i niespodziewane naprawy. 100 CHF 1%
Dentysta i wydatki zdrowotne Odkładamy na czyszczenie zębów, okulary, leki i rachunki, których nie pokrywa ubezpieczenie. 100 CHF 1%
Ubezpieczenie prywatnego samochodu Płacę za ubezpieczenie Opla Astry Kombi. Nie mieszam tej polisy z ubezpieczeniem ciężarówki firmowej. 98 CHF 1%
Internet domowy Potrzebujemy stabilnego internetu do szkoły, bankowości, kontaktu z rodziną i mojej dokumentacji firmowej. 60 CHF 1%
Parking przy mieszkaniu Mamy jedno zewnętrzne miejsce parkingowe. Nie wynajmujemy droższego miejsca w garażu podziemnym. 60 CHF 1%
Telefon Dragan – Sunrise Europe+ Mam pakiet z dużym roamingiem europejskim. Podczas tras korzystam z internetu, nawigacji, komunikatorów i kontaktu ze spedytorem bez kupowania osobnej karty w każdym kraju. 45 CHF 1%
Ubezpieczenie mieszkania i OC Ubezpieczamy wyposażenie mieszkania i naszą prywatną odpowiedzialność cywilną. 38 CHF 1%
Podatek drogowy za Opla Rachunek nie jest miesięczny, ale odkładam 38, żeby nie obciążać jednego miesiąca. 38 CHF 1%
SERAFE Opłatę radiowo-telewizyjną płacimy raz w roku jako jedno gospodarstwo domowe. 335 CHF/rok ≈ 28 CHF/mies. 0%
Telefon Mileny Milena ma prostszy abonament, ponieważ prawie cały czas korzysta z telefonu w Szwajcarii. 25 CHF 0%
Raiffeisen – wspólne konto rodzinne Na wspólne konto wpływają nasze pensje i z niego płacimy rodzinne rachunki. Koszty konta firmowego i subkonta ciężarówki pozostają w księgowości DP Transport GmbH. 5 CHF 0%
Winieta autostradowa Kupuję jedną winietę do prywatnego Opla. Opłaty drogowe ciężarówki należą do kosztów firmy. 40 CHF/rok ≈ 3 CHF/mies. 0%
Suma miesięcznie 7 475 CHF 100%

Ubezpieczenie zdrowotne

Helsana Dragan
Bardzo dobre
Model
Lekarz rodzinny (Hausarzt)
Franszyza
2 500 CHF
Składka
360 CHF/mies.

Wybrałem franczyzę 2500, ponieważ rzadko korzystam z lekarza i mam osobną rezerwę na leczenie. Nie oznacza to, że ignoruję zdrowie. Kierowcy często odkładają badania, bo trudno dopasować termin do trasy. Ja staram się robić kontrolę ciśnienia, krwi i wzroku co najmniej raz w roku. W składce nie mam ochrony wypadkowej, ponieważ ubezpieczenie wypadkowe zapewnia mi DP Transport GmbH. Przy wysokiej franczyzie trzymam na koncie co najmniej pełne 2500 oraz dodatkową kwotę na udział własny. Największym problemem w mojej pracy nie jest jedna konkretna choroba, tylko długie siedzenie, nieregularne posiłki i sen w kabinie. Staram się chodzić na spacery podczas obowiązkowych przerw i nie opierać całej diety na jedzeniu ze stacji.

Helsana Milena
Bardzo dobre
Model
Lekarz rodzinny (Hausarzt)
Franszyza
500 CHF
Składka
430 CHF/mies.

Milena wybrała franczyzę 500, ponieważ korzysta z lekarza częściej niż ja i nie chciała brać na siebie ryzyka wysokiej jednorazowej kwoty. Ma stałego lekarza rodzinnego i wykonuje regularne badania. Jej polisa również nie zawiera ochrony wypadkowej, ponieważ pracuje więcej niż osiem godzin tygodniowo. Składka jest wyższa niż moja, ale jej wydatki są bardziej przewidywalne.

Helsana Luka
Bardzo dobre
Model
Lekarz rodzinny (Hausarzt)
Franszyza
0 CHF
Składka
147 CHF/mies.

Dla Luki wybraliśmy franczyzę 0 i ochronę wypadkową. Gra w piłkę nożną, więc drobne urazy zdarzają się częściej niż u nas. Wolimy płacić wyższą miesięczną składkę, niż zastanawiać się nad każdym badaniem po kontuzji.

Helsana Sara
Bardzo dobre
Model
Lekarz rodzinny (Hausarzt)
Franszyza
0 CHF
Składka
147 CHF/mies.

Sara również ma franczyzę 0 i wypadki włączone do polisy. Przy dzieciach trudno przewidzieć, ile razy w roku potrzebny będzie pediatra, badanie albo lekarstwo.

Suma składek 1 085 CHF/mies.

Mój samochód

Opel Astra Sports Tourer 1.6 CDTI

Opel Astra Sports Tourer 1.6 CDTI

Rok produkcji
2016
Paliwo
Diesel
Silnik
0 l (1 cm³)
Ubezpieczenie (rocznie) 1 176 CHF Za prywatnego Opla płacę około 1176 rocznie. To wydatek rodzinny, całkowicie oddzielony od ubezpieczenia ciężarówki firmowej. Zależy od wieku, doświadczenia i historii szkód kierowcy.
Podatek drogowy (rocznie) 456 CHF Podatek drogowy wynosi w profilu około 456 rocznie. Dokładna kwota zależy od danych pojazdu i kantonalnego rozliczenia. Zależy od pojemności i mocy silnika.
Serwis i koszty eksploatacji (rocznie) 1 200 CHF Na serwis, opony i drobne naprawy Opla odkładam 1200 rocznie. Samochód ma już dziesięć lat, więc nie zakładam, że każdy rok będzie bezawaryjny. Średnio w skali roku.

Moje uwagi o kosztach auta w Szwajcarii

Prywatny Opel Astra Kombi nie jest samochodem na pokaz. Kupiliśmy go używanego, ponieważ potrzebowaliśmy miejsca na dzieci, zakupy i bagaże podczas wyjazdów do Serbii. Diesel ma sens głównie dlatego, że robimy kilka dłuższych tras w roku.

Nie wykorzystuję ciężarówki firmowej jako prywatnego samochodu. Ciężarówka ma tachograf, rozliczenia drogowe i koszty należące do spółki. Opel jest opłacany z naszego rodzinnego konta.

Najważniejsza różnica polega na tym, że naprawa Opla może zaboleć budżet, ale awaria ciężarówki może zatrzymać całe źródło mojego dochodu. Dlatego obie rezerwy są prowadzone osobno.

Bank rodzinny i firmowy

Oddzielne konta dla domu i DP Transport GmbH

Konto wspólne
Pensje i rachunki rodzinne

Na tym koncie trzymamy wyłącznie pieniądze prywatne.

Subkonto ciężarówki
Około 1200 CHF miesięcznie

Rezerwę zasilam z przychodów firmy, a nie z rodzinnej pensji.

Konto firmowe
DP Transport GmbH

Z tego konta płacę leasing, paliwo, opłaty drogowe i warsztaty.

Moja opinia o Raiffeisenbank Wohlen: Raiffeisenbank Wohlen odpowiada mi ze względu na lokalny kontakt i możliwość prowadzenia rachunków prywatnych oraz firmowych w jednej bankowości. Najważniejsze jest jednak to, że konta pozostają księgowo oddzielone. Wspólny rachunek nie finansuje warsztatu ciężarówki, a pieniądze firmy nie służą do przypadkowych zakupów rodzinnych.

Telefon na trasy europejskie

Swiss Connect Europe+

Miesięczna cena
44.90 CHF

Korzystam z ceny wynikającej z umowy z korzyścią lojalnościową.

Szwajcaria i Europa
Nielimitowane dane i rozmowy

Pakiet obejmuje kraje, po których najczęściej jeżdżę.

Serbia
Sprawdzam oddzielnie

Nie zakładam, że każdy europejski kraj należy do tej samej strefy roamingowej.

Moja opinia o Sunrise: Dla osoby korzystającej z telefonu głównie w Szwajcarii można znaleźć tańszy abonament. U mnie roaming jest częścią pracy. Nawigacja, dokumenty i kontakt ze spedytorem muszą działać po przekroczeniu granicy. Nadal sprawdzam zasady przed wyjazdem do Serbii, ponieważ nie każda oferta traktuje ją tak samo jak kraje UE.

Ubezpieczenie całej rodziny

Różne franczyzy dopasowane do każdej osoby

Dragan
Franczyza 2500

Płacę niższą składkę i utrzymuję pełną rezerwę medyczną.

Milena
Franczyza 500

Jej wydatki medyczne są bardziej regularne.

Dzieci
Franczyza 0

Nie chcemy odkładać wizyt pediatry ani badań po urazie.

Moja opinia o Helsana: Nie wybieraliśmy jednej franczyzy dla całej rodziny. Każdy ma inną częstotliwość wizyt i inne ryzyko. Łączna składka jest wysoka, ale przy dzieciach oraz pracy kierowcy ważniejsza jest dla nas przewidywalność i szybki dostęp do leczenia.

Dodatkowe informacje

Kanton
Aarau
Miasto
Wohlen
Typ rodziny
👨‍👩‍👧‍👦 Para + 2 dzieci
Wiek dorosłych
42 i 39
Dzieci
2
Wiek dzieci
12 i 7
Pozwolenie na pobyt
Pozwolenie C (osiedleńcze)
Mieszkanie
Wynajem
Powierzchnia
92 m²
Umowa o pracę
Na czas nieokreślony
Języki
NiemieckiB2AngielskiB1
Kraj pochodzenia
Serbia

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego zdecydowałeś się założyć własną firmę transportową?

Przez kilka lat pracowałem jako kierowca u różnych pracodawców. Miałem dobre okresy, ale zdarzały się też firmy, w których plan trasy zmieniał się w ostatniej chwili, a czas oczekiwania przy rampie traktowano jak mój prywatny problem. Z czasem zrozumiałem, że ponoszę dużą odpowiedzialność, ale mam niewielki wpływ na sposób organizacji pracy.

Nie założyłem firmy dlatego, że marzyłem o biurze i wizytówkach. Chciałem decydować, z kim współpracuję, jakie trasy przyjmuję i ile czasu spędzam poza domem. Miałem już kontakty w branży, znałem spedytorów i wiedziałem, jakie zlecenia są opłacalne, a które dobrze wyglądają tylko przed doliczeniem pustych kilometrów i opłat drogowych.

Pierwszy rok był trudniejszy niż zakładałem. Jako pracownik patrzyłem na cenę paliwa i wynagrodzenie. Jako właściciel zobaczyłem leasing, księgowość, ubezpieczenie, LSVA, opłaty zagraniczne, opony i tygodnie, kiedy ciężarówka stoi w warsztacie. Przychód firmy może być wysoki, ale duża część pieniędzy nigdy nie jest moją prywatną wypłatą.

Dzisiaj mam jedną ciężarówkę i nie planuję szybko kupować kolejnych. Wolę znać swój pojazd, samemu jeździć i utrzymywać bezpieczną rezerwę niż rozbudować flotę, a potem przez cały miesiąc martwić się ratami i pracownikami.

Jak działa subkonto Raiffeisen przeznaczone na ciężarówkę?

Mamy dwa całkowicie oddzielne światy. Na wspólne konto rodzinne wpływa moja pensja i pensja Mileny. Z niego płacimy mieszkanie, ubezpieczenie zdrowotne, jedzenie, Opla i wydatki dzieci. To są nasze prywatne pieniądze.

DP Transport GmbH ma osobne konto firmowe i subkonto rezerwowe. Co miesiąc przelewam na nie około 1200 z przychodów firmy. Ta kwota nie pojawia się w rodzinnym budżecie, ponieważ nie jest naszym prywatnym oszczędzaniem. Ma pokryć duży serwis, opony, układ hamulcowy, awarię chłodzenia albo sytuację, w której ciężarówka przez kilka dni nie zarabia.

Nie czekam, aż warsztat wystawi rachunek. Jeżeli jeden miesiąc jest dobry, nadal nie wypłacam wszystkiego sobie. Najdroższe błędy w transporcie zaczynają się wtedy, gdy przedsiębiorca widzi pieniądze na koncie i zapomina, że część należy już do przyszłego warsztatu.

Raiffeisen pozwala mi widzieć oba konta w jednej bankowości, ale nie przelewam pieniędzy między nimi bez księgowego uzasadnienia. Naprawa ciężarówki nie jest kosztem rodziny, tak samo jak rodzinne wakacje nie mogą być opłacane jako serwis firmowego pojazdu.

Ile naprawdę zarabia kierowca prowadzący własną małą firmę?

Najłatwiej popełnić błąd, patrząc na faktury wysyłane klientom. Firma może mieć w miesiącu przychód, który wygląda jak kilka dobrych pensji. Z tego trzeba jednak zapłacić paliwo, opłaty drogowe, leasing, ubezpieczenie, księgowość, serwis i składki pracodawcy.

Ja wypłacam sobie 6400 brutto miesięcznie. Do wypłaty dochodzą zasiłki rodzinne na dwoje dzieci. Po składkach dostaję około 5974. To jest kwota, którą możemy traktować jako mój regularny dochód rodzinny. Nie wpisuję do budżetu wolnych pieniędzy pozostających chwilowo na koncie spółki.

Trzynasta pensja jest możliwa tylko wtedy, gdy firma ma wystarczającą płynność. Nie chcę wypłacić sobie 6400 w grudniu, a w styczniu pożyczać pieniędzy na opony. Dlatego w słabszym roku ograniczyłbym własną wypłatę, zanim zacząłbym udawać, że firma radzi sobie świetnie.

Zaletą jest większa kontrola i możliwość zarobienia więcej w dobrym okresie. Wadą jest to, że nie istnieje całkowicie bezpieczna pensja niezależna od stanu ciężarówki i rynku transportowego.

Jak wygląda twój zwykły tydzień na trasie?

Najczęściej wyjeżdżam w poniedziałek rano i wracam w piątek wieczorem albo w sobotę. Trasy prowadzą do Niemiec, Francji, Austrii i północnych Włoch. Nie jeżdżę co tydzień w to samo miejsce. Wszystko zależy od ładunku, terminów i tego, czy uda się znaleźć rozsądny transport powrotny.

Dzień nie polega tylko na prowadzeniu. Trzeba sprawdzić dokumenty, zabezpieczyć ładunek, pilnować czasu pracy, czekać na rampie i rozwiązywać problemy, kiedy adres w dokumentach nie odpowiada rzeczywistemu wjazdowi. Czasami przejeżdżam setki kilometrów bez komplikacji, a później tracę trzy godziny na ostatnich dwóch kilometrach.

Śpię w kabinie, jeżeli trasa i przepisy na to pozwalają. Mam lodówkę, ogrzewanie postojowe i podstawowe rzeczy do gotowania. Mimo tego kabina pozostaje miejscem pracy. Po kilku nocach człowiek zaczyna tęsknić za zwykłą łazienką i ciszą.

Najważniejsze jest planowanie przerw. Kiedyś próbowałem nadrobić każde opóźnienie szybszym tempem. Dzisiaj wiem, że zmęczony kierowca nie ratuje terminu, tylko zwiększa ryzyko dla siebie i innych.

Jak częste wyjazdy wpływają na rodzinę?

Najtrudniejsze jest to, że dzieci nie planują ważnych rzeczy według mojego grafiku. Mecz Luki, występ Sary albo zwykła rozmowa w szkole może odbyć się wtedy, kiedy jestem kilkaset kilometrów od domu. Nie zawsze da się zjechać wcześniej tylko dlatego, że rodzina mnie potrzebuje.

Milena bierze na siebie większą część codziennych obowiązków. To ona pilnuje szkoły, lekarzy i zajęć, kiedy jestem w trasie. Nie chcę mówić, że ja zarabiam, a ona tylko organizuje dom. Bez jej pracy i planowania moja firma nie mogłaby funkcjonować w obecnej formie.

Staram się nie przyjmować regularnie tras weekendowych. Czasami klient oferuje dobrą stawkę, ale po kilku takich weekendach dzieci przestają pytać, czy przyjdę, i zakładają, że mnie nie będzie. Tego nie da się później łatwo naprawić pieniędzmi.

Kiedy jestem w domu, próbuję naprawdę być z rodziną, a nie cały czas patrzeć na telefon firmowy. Nie zawsze mi się udaje. Własna działalność ma tę wadę, że biuro jedzie ze mną w kieszeni.

Dlaczego żona pracuje tylko na pół etatu?

To była wspólna decyzja. Milena wcześniej pracowała więcej, ale przy moich trasach każde nagłe wydarzenie oznaczało problem: chore dziecko, zmiana planu szkoły albo opóźnienie mojego powrotu. Pełny etat i moja nieobecność przez kilka dni tygodniowo wymagałyby znacznie większej opieki zewnętrznej.

Praca w stołówce szkolnej dobrze pasuje do rytmu dzieci. Milena często zaczyna i kończy w godzinach, które dają jej możliwość odebrania Sary. Jej dochód nadal jest ważny. Pokrywa dużą część ubezpieczenia zdrowotnego i codziennych rachunków.

Nie traktujemy jej pracy jako dodatku do mojej pensji. Ma własny drugi filar, własne doświadczenie i większą niezależność. Gdyby coś stało się z moją firmą, nie zostalibyśmy bez żadnego drugiego źródła dochodu.

W przyszłości, kiedy dzieci będą starsze, Milena chciałaby zwiększyć wymiar pracy. Nie musi jednak robić tego natychmiast tylko dlatego, że na papierze dwie pełne pensje wyglądałyby lepiej.

Dlaczego wybrałeś Sunrise z dużym roamingiem?

Telefon w mojej pracy nie jest tylko rozrywką. Korzystam z nawigacji, aplikacji parkingowych, dokumentów, poczty, kontaktu ze spedytorem i rozmów z klientem. Jeżeli przekraczam kilka granic w tygodniu, pakiet bez dobrego roamingu szybko przestaje być tani.

Mam Sunrise Swiss Connect Europe+ za 44,90 miesięcznie. Pakiet obejmuje nielimitowane dane i rozmowy w Szwajcarii oraz w wielu krajach europejskich. Dzięki temu nie zastanawiam się przy każdej trasie do Niemiec albo Włoch, czy telefon właśnie zaczyna naliczać drogie dane.

Nadal sprawdzam strefy. Serbia nie zawsze jest traktowana tak samo jak kraje Unii Europejskiej. Podczas rodzinnego pobytu korzystam częściej z lokalnej karty albo Wi-Fi, zamiast zakładać, że europejski roaming obejmuje wszystko.

Wyższa miesięczna cena ma dla mnie sens, bo telefon jest narzędziem pracy. Dla Mileny kupiliśmy tańszy abonament, ponieważ ona prawie nie korzysta z roamingu.

Jak oceniacie wspólne konto w Raiffeisen?

Wspólne konto ułatwia nam codzienne życie. Oboje widzimy czynsz, ubezpieczenie, zakupy i przelewy. Nie rozliczamy się po każdej wizycie w sklepie. Każde z nas ma jednak również własną niewielką kwotę do swobodnego wydania.

Raiffeisenbank Wohlen jest lokalna i możemy porozmawiać z człowiekiem, kiedy pojawia się większa sprawa. Większość operacji robię przez aplikację, ale przy zakładaniu firmy i konta biznesowego doceniłem kontakt z doradcą.

Najważniejsze było oddzielenie rachunku rodzinnego od firmowego. W pierwszych miesiącach działalności zdarzało mi się płacić drobny firmowy zakup prywatną kartą, a potem szukać paragonu. Szybko robi się z tego bałagan.

Subkonto na ciężarówkę znajduje się po stronie firmy. Milena widzi, że firma ma rezerwę, ale nie traktujemy tej kwoty jako pieniędzy na wakacje, remont mieszkania ani zakup nowego prywatnego samochodu.

Dlaczego macie różne franczyzy w tej samej rodzinie?

Nie wybieraliśmy jednej franczyzy dla wszystkich tylko dlatego, że wyglądałoby to równo. Każdy ma inne potrzeby. Ja rzadko korzystam z lekarza i mam firmową oraz prywatną rezerwę, dlatego wybrałem 2500.

Milena korzysta z badań i lekarza częściej, więc franczyza 500 daje jej większą przewidywalność. Dzieci mają 0, ponieważ przy pediatrze, infekcjach, urazach sportowych i badaniach nie chcemy zastanawiać się, czy rachunek trafi w całości do nas.

Wyższa franczyza nie jest oszczędnością, jeżeli człowiek nie ma pieniędzy na jej zapłacenie. Kierowca może być zdrowy przez trzy lata, a później potrzebować badania albo leczenia po jednym zdarzeniu. Dlatego moja niższa składka jest połączona z osobnym funduszem.

Co roku porównujemy składki i nasze rzeczywiste rachunki. Nie trzymamy tego samego modelu z przyzwyczajenia.

Czy Opel Astra Kombi jest dobrym samochodem dla waszej rodziny?

Tak, ponieważ jest prosty i praktyczny. Nie potrzebujemy SUV-a ani nowego samochodu na leasing. Astra ma duży bagażnik, mieści zakupy, torby dzieci i rzeczy na dłuższą podróż do Serbii.

Kupiliśmy ją używaną i znamy już większość jej historii serwisowej. Diesel sprawdza się podczas długich tras, ale na krótkich odcinkach po mieście nie jest idealny. Milena stara się nie używać samochodu do przejazdu kilkuset metrów.

Auto ma dziesięć lat, więc odkładamy 100 miesięcznie na serwis i naprawy. Nie chcę być zaskoczony, gdy pojawi się problem z hamulcami, zawieszeniem albo filtrem. To, że jeden rok był tani, nie oznacza, że kolejny będzie taki sam.

Najważniejsze jest dla mnie to, że Opel został kupiony jako samochód rodzinny, a nie jako nagroda za prowadzenie firmy. Ciężarówka i prywatne auto mają oddzielne koszty, ubezpieczenia i cele.

Co robisz, kiedy ciężarówka psuje się za granicą?

Najpierw zabezpieczam miejsce i sprawdzam, czy mogę bezpiecznie kontynuować jazdę. Nie próbuję oszczędzać na siłę, jeżeli problem dotyczy hamulców, opon albo układu kierowniczego. Ładunek i termin są ważne, ale nie ważniejsze od bezpieczeństwa.

Mam assistance dla pojazdu ciężarowego i listę warsztatów na najczęstszych trasach. Dzwonię również do klienta lub spedytora, ponieważ opóźnienie trzeba zgłosić od razu. Najgorsze, co można zrobić, to przez kilka godzin udawać, że wszystko będzie dobrze.

Rachunek może być wysoki. Holowanie ciężarówki i naprawa za granicą kosztują zupełnie inaczej niż zwykły serwis Opla. Właśnie dlatego odkładam około 1200 miesięcznie na firmowe subkonto. Jeżeli naprawa kosztuje 10000, nie chcę finansować jej kartą kredytową albo zabierać pieniędzy z konta rodzinnego.

Awaria oznacza też utracony przychód. Nawet jeśli ubezpieczenie pokryje część kosztów, ciężarówka stojąca w warsztacie nie wykonuje zleceń. Rezerwa musi więc wystarczyć nie tylko na mechanika, ale również na kilka dni bez normalnego obrotu.

Czy niskie stawki transportowe zmuszają kierowców do łamania zasad czasu pracy?

Presja istnieje. Klient chce niskiej ceny, szybkiego terminu i dokładnej godziny. Korek, kolejka na granicy albo trzy godziny oczekiwania przy magazynie nie zawsze interesują osobę, która zamawia transport.

Nie zgadzam się jednak z tłumaczeniem, że kierowca musi łamać przepisy, bo inaczej nie zarobi. Jeżeli zlecenie jest możliwe tylko przy skracaniu odpoczynku albo manipulowaniu czasem, to znaczy, że cena i plan są źle ustalone.

Jako właściciel mam większą możliwość odmowy, ale też bezpośrednio odczuwam utratę klienta. To trudna równowaga. Wolę stracić jedno zlecenie niż prawo jazdy, reputację albo zdrowie.

Najbardziej denerwuje mnie nie samo opóźnienie, tylko brak odpowiedzialności po stronie magazynów. Kierowca może czekać godzinami, a później wszyscy oczekują, że odrobi czas na drodze. Dlatego dokumentuję czasy oczekiwania i coraz częściej wpisuję je do warunków zlecenia.

Jaka rzecz w Szwajcarii jest droga, ale naprawdę warta swojej ceny?

Dla mnie jest to dobre ubezpieczenie assistance dla ciężarówki. Dopóki nic się nie dzieje, składka wygląda jak kolejny koszt. Kiedy pojazd stoi na autostradzie za granicą, możliwość szybkiego zorganizowania holowania i warsztatu jest warta bardzo dużo.

W życiu prywatnym powiedziałbym, że dobre buty i materac. Kierowca siedzi wiele godzin i śpi w różnych warunkach. Jeżeli oszczędzam na rzeczach, które wpływają na plecy i sen, później płacę zdrowiem.

Warta ceny jest również komunikacja publiczna dla dzieci. Mamy samochód, ale nie chcę, żeby każde wyjście zależało od tego, czy Milena może ich zawieźć. Samodzielność dzieci ma swoją wartość.

Nie każda droga rzecz jest dobra. W transporcie można kupić bardzo drogie wyposażenie, które ładnie wygląda, ale nie zmienia bezpieczeństwa ani komfortu. Staram się odróżniać narzędzie od zabawki.

Jaki mit o kierowcach ciężarówek najbardziej cię denerwuje?

Że kierowca tylko siedzi i kręci kierownicą. Samo prowadzenie jest jedną częścią pracy. Trzeba kontrolować dokumenty, masę, zabezpieczenie ładunku, trasę, zakazy ruchu, odpoczynki, opłaty drogowe i stan pojazdu.

Drugi mit mówi, że każdy kierowca lubi być ciągle poza domem. Owszem, są osoby, które kochają drogę i źle czują się w jednym miejscu. Większość z nas ma jednak rodzinę i chce wracać. Nieobecność nie jest wakacją tylko dlatego, że widzę kilka krajów w tygodniu.

Ludzie widzą ciężarówkę stojącą na parkingu i myślą, że kierowca odpoczywa. Czasami właśnie skończył zabezpieczać ładunek, czeka na dokumenty albo próbuje znaleźć miejsce do spania. W wielu regionach bezpiecznych parkingów po prostu brakuje.

Nie chcę przedstawiać kierowców jako ofiar. Wybraliśmy ten zawód. Chciałbym tylko, żeby oceniano go na podstawie rzeczywistej odpowiedzialności, a nie obrazu człowieka siedzącego wysoko w kabinie.

Co najbardziej zaskoczyło cię w szwajcarskiej kulturze pracy?

Dokumentowanie wszystkiego. Kiedy zaczynałem, denerwowały mnie formularze, potwierdzenia, zdjęcia ładunku i dokładne godziny. W Serbii wiele spraw załatwiało się telefonem i słowem. Tutaj szybko zrozumiałem, że bez dokumentu każda strona pamięta sytuację inaczej.

Zaskoczyła mnie też odpowiedzialność za punktualność. Nie wystarczy powiedzieć, że droga była zła. Trzeba wcześniej sprawdzić ograniczenia, zaplanować bufor i poinformować klienta, kiedy wiadomo, że termin jest zagrożony.

Jednocześnie doceniam, że poważny klient szanuje jasne zasady. Jeżeli zgłaszam, że czas pracy nie pozwala na dalszą jazdę, nie muszę wymyślać wymówki. Problem zaczyna się przy firmach, które oficjalnie mówią o bezpieczeństwie, a nieoficjalnie oczekują cudu.

Najbardziej szwajcarskie stało się dla mnie oddzielanie kont i odpowiedzialności. Rodzina, spółka i pojazd firmowy muszą mieć swoje dokumenty. Na początku wydawało mi się to przesadą. Dzisiaj nie chciałbym prowadzić działalności inaczej.

Co zrobiłbyś inaczej, gdybyś zaczynał od nowa?

Nie kupowałbym ciężarówki z tak małą rezerwą. Miałem pieniądze na wkład, pierwsze raty i podstawowe koszty. Nie miałem wystarczająco dużo na sytuację, w której po kilku miesiącach pojawia się duża naprawa i jednocześnie klient opóźnia płatność.

Wcześniej zatrudniłbym dobrą księgową znającą transport. Próbowałem sam rozumieć wszystkie dokumenty, VAT, koszty zagraniczne i rozliczenia. Oszczędziłem na honorarium, a straciłem dużo czasu i nerwów.

Dokładniej sprawdzałbym klientów. Dobra stawka nie ma znaczenia, jeżeli faktura jest płacona po dziewięćdziesięciu dniach albo trzeba kilka razy przypominać. Płynność jest ważniejsza niż piękny przychód w arkuszu.

W życiu rodzinnym wcześniej ustaliłbym dni, w których nie przyjmuję zleceń. Firma zawsze znajdzie powód, żeby jechać jeszcze jeden weekend. Dzieci nie będą jednak miały siedmiu i dwunastu lat przez bardzo długo.

Jakiej rady udzieliłbyś kierowcy z Serbii planującemu pracę w Szwajcarii?

Najpierw sprawdź legalną możliwość zatrudnienia i pozwolenie. Serbia nie należy do UE ani EFTA, więc sama kategoria C+E i chęć pracy nie gwarantują, że firma może od razu zatrudnić kierowcę. Nie płać pośrednikowi dużych pieniędzy za obietnicę bez konkretnej umowy i procedury.

Nie porównuj tylko pensji brutto. Zapytaj o diety, noclegi, czas oczekiwania, weekendy, potrącenia, drugi filar i to, gdzie rzeczywiście będziesz spał. Wysoka kwota może wyglądać zupełnie inaczej po poznaniu grafiku.

Naucz się niemieckiego przynajmniej na poziomie pozwalającym zrozumieć dokumenty, magazyn i kontrolę. Angielski pomaga na trasie, ale nie zastąpi lokalnego języka w każdej sytuacji.

I nie zakładaj firmy zaraz po przyjeździe. Najpierw poznaj rynek, koszty, klientów i szwajcarską księgowość. Własna ciężarówka daje niezależność, ale każda niezależność ma ratę, polisę i rachunek z warsztatu.

Czy planujesz rozbudować firmę o kolejne ciężarówki?

Na razie nie. Wiele osób uważa, że firma rozwija się tylko wtedy, gdy rośnie liczba pojazdów. Ja patrzę na to inaczej. Jedna dobrze wykorzystana ciężarówka z rezerwą i stałymi klientami może być zdrowszym biznesem niż trzy pojazdy finansowane na granicy możliwości.

Druga ciężarówka oznaczałaby kierowcę, dodatkowe ubezpieczenia, większą księgowość i odpowiedzialność za czyjąś pensję. Nie wystarczy kupić pojazdu. Trzeba mieć zlecenia również w słabszych miesiącach.

Rozważyłbym rozwój, gdyby firma miała rezerwę na co najmniej kilka miesięcy kosztów i pewne kontrakty. Nie chcę, żeby jedno opóźnienie płatności zagrażało naszej rodzinie.

Moim celem nie jest największa firma w Wohlen. Chcę zarabiać stabilnie, utrzymać ciężarówkę w dobrym stanie i mieć czas dla dzieci. Jeżeli większa firma zabrałaby mi całą resztę życia, nie byłby to dla mnie sukces.

W transporcie największym błędem jest patrzenie na pieniądze na koncie firmy i myślenie, że wszystkie należą już do właściciela. Część z nich należy do paliwa, podatków i warsztatu, który jeszcze nie wystawił rachunku.

Dragan Petrović Kierowca ciężarówki i właściciel DP Transport GmbH

Dołącz do dyskusji